Settings, Log in
Pielęgniarki przypomną się parlamentarzystom
by guest on 2007-09-04 01:29, parent message, textile, related to: Translation

solidarnosc z strajkujacymi lekarzami

Natalia Waloch, GazWyb, 2007-09-02, 17:24

Toruńskie pielęgniarki będą pikietowały pod Sejmem podczas prac posłów nad ustawą gwarantującą im podwyżki. – Do zawieszenia pogotowia strajkowego jeszcze daleko – mówią.

Ustawa o podwyższeniu pensji białego personelu to efekt protestu, jaki pielęgniarki z całej Polski przeprowadziły w czerwcu. Przez cztery tygodnie koczowały w Warszawie pod kancelarią premiera w tzw. białym miasteczku, złożonym z kilkudziesięciu namiotów. Mieszkały w nim również siostry z toruńskich szpitali.

Rząd, który początkowo odrzucał możliwość podwyżek, w końcu się ugiął i w przyszłym tygodniu w Sejmie ma być czytana ustawa, która zagwarantuje wyższe płace pielęgniarkom, lekarzom oraz innym pracownikom medycznym. To jednak nie oznacza, że siostry już złożyły broń. W czerwcu w Toruniu do protestów przystąpiło blisko 600 kobiet. Pracownice szpitali zrzeszone w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Pielęgniarek i Położnych oraz “Solidarności” weszły w spór zbiorowy ze swoimi szefami. – Cały czas pozostajemy w pogotowiu strajkowym i droga do jego zakończenia jest jeszcze daleka, nawet jeśli Sejm w przyszłym tygodniu ustawę przegłosuje – mówi Ewa Jędzura, szefowa OZZPiP w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym. – To będzie oczywiście duży krok naprzód, bo wtedy na pewno dostaniemy większe pieniądze. Ale w sprawie ich podziału będziemy jeszcze musiały porozumieć się z dyrekcją.

Siostry domagały się podwyższenia podstawy wynagrodzenia do 3 tys. zł brutto (dziś w Toruniu wynosi ona średnio 1,4 tys. zł). Wiadomo, że o takiej podwyżce nie ma mowy. Pielęgniarki są jednak skłonne zadowolić się na razie mniejszą kwotą, licząc, że w kolejnych latach ich uposażenie będzie systematycznie rosło. Na razie szykują się na kolejną wyprawę do białego miasteczka, które tym razem stanęło pod Sejmem. Siostry “pilnują” w ten sposób, aby posłowie podwyżki uchwalili. Robią to na zmianę: pod niższą izbą parlamentu stale koczują po trzy-cztery 10-osobowe delegacje z poszczególnych województw. – Nasza “warta” wypada akurat podczas czytania ustawy – mówi Jędzura. – Dziewczyny są już gotowe do wyjazdu.

Fala protestów i strajków w służbie zdrowia zaczęła się od akcji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. W maju przystąpili do niej medycy z kilkuset szpitali w całej Polsce. Lekarze z toruńskich lecznic w większości są zatrudnieni na kontraktach, co uniemożliwia im wejście w spór zbiorowy z dyrekcją. Uciekli się jednak do innej formy nacisku – wzięli urlopy na żądanie, przez co placówki pracowały jak podczas ostrego dyżuru. Przyjmowali tylko pacjentów, których zdrowie i życie było zagrożone, nie przeprowadzali natomiast planowych zabiegów. OZZL domaga się, by lekarz bez specjalizacji zarabiał 5 tys. zł brutto, a lekarz ze specjalizacją 7,5 tys. brutto.

Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń

Related Focuses

Translation: 1.00